Język przedwerbalny: odczytujemy emocje niemowląt (część 1)

Język przedwerbalny: odczytujemy emocje niemowląt  (część 1)
Fotolia

Wyobraźmy sobie taką sytuację: dziecko przychodzi do domu po kilkugodzinnej zabawie z kolegami na podwórku. Wraca zmęczone, głodne i spragnione. Jak radzi sobie ze swoimi potrzebami? To proste – podchodzi do jednego z rodziców i mówi: „mamo/tato, jestem głodny, zrobisz mi coś do jedzenia?”. Kochany rodzic wyjmuje składniki z lodówki i przyrządza dziecku ulubioną przekąskę. Co jednak ma zrobić niemowlę, które chce nam coś zakomunikować? Czy jesteśmy skazani tylko na domysły i niezadowolenie naszej pociechy? Na szczęście nie!

Niewerbalne komunikaty

Dziecko przychodzi na świat z wrodzoną zdolnością do wyrażania uczuć i reakcji za pomocą języka przedwerbalnego, tzw. sygnałów, na które składają się wyraz twarzy, dźwięki oraz mowa ciała. Od pierwszego dnia życia sygnały te są językiem dziecięcych potrzeb i pragnień. Z początku sygnały są bardzo proste: marszczenie brwi, podkówka czy płacz najprawdopodobniej oznaczają: „jestem głodny”, „jestem zmęczony” albo też „mam brudną pieluchę”. Z czasem jednak, w miarę jak dziecko rośnie, jego uczucia stają się bardziej złożone.

9 najważniejszych niewerbalnych sygnałów

Na potrzeby tego artykułu skupimy się na najbardziej podstawowych dziewięciu sygnałach, jakimi posługują się naszego szkraby: zainteresowanie, radość i zaskoczenie stanowiące sygnały zadowolenia oraz niezadowolenie, złość, strach, wstyd, wstręt (wywołany nieprzyjemnym smakiem) i obrzydzenie (wywołane nieprzyjemnym zapachem) będące sygnałami wołania o pomoc.

Fakt, że przeważają sygnały negatywne, wynika z ewolucji – z punktu widzenia przetrwania, dla dziecka ważniejsze jest, aby mogło ono sygnalizować, kiedy coś jest nie w porządku. Naukowcy przy użyciu wielu metod (np.: zdjęć poklatkowych czy tomografii komputerowej mózgu) wyodrębnili specyficzne gesty, dźwięki i wyrazy twarzy składające się na te dziewięć sygnałów.

Zainteresowanie – brwi lekko opuszczone lub uniesione, skupione spojrzenie, wsłuchiwanie się, usta mogą być rozchylone. Jeśli obiekt, który przyciąga uwagę porusza się, dziecko wodzi za nim wzrokiem; jeśli potrafi raczkować, będzie się do niego zbliżać.
Radość – wargi rozciągnięte w górę i na zewnątrz, czyli najzwyczajniej uśmiech. Często towarzyszą mu piski i radosne dźwięki.
Zaskoczenie – brwi uniesione, oczy szeroko otwarte (mogą mrugać), usta układają się w kształt litery „O”. Dziecko może też odwrócić głowę lub obrócić się całym ciałem jeżeli bodziec znajduje się z boku lub z tyłu.
Niezadowolenie – kąciki ust skierowane w dół, pojawiają się łzy i płacz, rytmiczne chlipanie. U starszych dzieci zaobserwować również można napięcie twarzy oraz energiczne wymachiwanie ramionami.
Złość – twarz czerwienieje, brwi są zmarszczone a oczy przymrużone, szczęki zaciśnięte. Dodatkowo maleństwo może bić, kopać, gryźć i krzyczeć. O złości zawsze świadczy wycofanie się oraz groźne spojrzenie.
Strach – otwarte oczy, twarz dra a skóra staje się blada, spocona i zimna. Dziecko może być zupełnie nieruchome lub krzyczeć.
Wstyd – główka i powieki opuszczone, dziecko może patrzeć w dół. Mięśnie twarzy i szyi rozluźnione, czasami nawet dzieci się rumienią.
Wstręt – wargi i język wysunięte do przodu, niemowlę często broni się przed nieprzyjemnym smakiem pluciem lub wymiotami.
Obrzydzenie – górna warga oraz nos uniesione, głowa odwrócona z dala od źródła przykrego zapachu.

Obserwując swoje dziecko dzień po dniu, szybko przekonujemy się, jak owe sygnały mogą być stopniowane: od zainteresowania po ekscytację , od zaskoczenia do szoku. Warto również zaznaczyć iż sygnały te mogą na siebie wzajemnie oddziaływać. Mianowicie zbyt długie odczuwanie niezadowolenia w połączeniu ze strachem i złością może np. ewoluować do uczucia złości. Intensywność sygnału może również zależeć od gwałtowności dostarczanego bodźca: np. bardzo głośny, gwałtowny dźwięk wywoła szok, jeśli pobudzenie będzie mniejsze wzbudzić może strach. Najmniej nagły bodziec wywoła zainteresowanie.

Jak prawidłowo odczytywać komunikaty maleństwa oraz reagować na nie w sposób zachęcający do dalszej ekspresji, dowiemy się z drugiej części artykułu.

Pisząc tekst, korzystałam z:
Co mówią dzieci, zanim nauczą się mówić, Holinger P. C, Wydawnictwo Media Rodzina, Poznań 2006.

Klaudia Derylak

One thought on “Język przedwerbalny: odczytujemy emocje niemowląt (część 1)”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Rating*