Ciągle siedzi przy komputerze? Reaguj!

Ciągle siedzi przy komputerze? Reaguj!

Dbamy o to, by nasze dzieci nie jadły wysoko przetworzonej żywności, by chodziły do najlepszych szkół i miały wyrafinowane zajęcia pozaszkolne. Przyszłość naszej pociechy stawiamy wysoko, ale zapominamy o teraźniejszości.

Nastolatek, poszukujący swojej drogi, jest z samego założenia zbuntowany. Trochę się jednak ten bunt zmienił od czasów, gdy my (obecnie dorośli) ,byliśmy nastolatkami. Życie młodego człowieka kręci się w dużej mierze w internecie, gdzie istnieje życie alternatywne, czyli świat wirtualnych znajomości, gier i informacji.

Zdarza mi się rozmawiać z rodzicami, którzy zdążyli się ocknąć w pewnym momencie, gdy okazuje się, że dziecko siedzące cicho w swoim pokoju godzinami nie jest błogosławieństwem. Tłumaczenie, że przecież  nastolatek nie szlaja się godzinami, nie ćpa, nie pali, nie pije alkoholu tylko grzecznie siedzi w swoim pokoju, nie staje się pocieszeniem. Poza tym, że nie biega po podwórku, nie posiada również realnych znajomych, nie nauczy się, jak się zdobywa przyjaciół i czym jest kopanie piłki.

W wirtualnej bańce marzeń

Dlaczego ten świat wirtualny, choć tak bardzo nienamacalny, jest taki piękny i pociągający? Odpowiedzi jest kilka. Przecież nie widać, gdy zaboli jakaś celna uwaga, chamska odpowiedź czy zdjęcie wrzucone na portal. Nie zdradzi nastolatka ani drgająca powieka, ani zapuchnięte oko. Na wszystko może wstawić emotikona, że to był świetny żart, a jest odporny na takie głupoty.

Kolejną zaletą jest możliwość kasowania i ponownego napisania tego, co się pomyślało. Życie realne nie pozwala na użycie funkcji „skasuj” i wypowiedziane słowa znikają. W internecie łatwo stać się kimś innym. Sieć pozwala na tworzenie alter ego, a w życiu realnym jest to nazwane schizofrenią. Wirtualne przestworza są niezbadane i w każdym momencie można stać się specjalistą od wszystkiego (wystarczy otworzyć Wikipedię). Nawet rozrywka jest prostsza. Łatwiej znaleźć drużynę do gry w CS (Counter Strike) niż do piłki nożnej. Na co dowodem są boiska świecące pustkami.

Czas na zmiany

Skoro drogi rodzicu umiesz już odpowiedzieć dlaczego, to przejdźmy do trudniejszych rzeczy. Jak to zmienić? Aby twoje dziecko nie wpadło w sieci zbyt głęboko, konieczne jest stworzenie dobrej więzi, głębokiej i szczerej. Jak tego dokonać? Można stworzyć własną tradycję z dzieckiem, żeby poczuło się wyjątkowo, np. wieczór z grami planszowymi, karcianymi, wspólne pieczenie ciasta lub robienie obiadu. Sprawi to, że stworzymy okazję do rozmowy. Warto poznać przyjaciół swojego dziecka. Niech twoja pociecha czuje, że chcesz ją poznać. Zadawaj swojemu dziecku pytania i postaraj się słuchać i parafrazować. Na koniec ostatnia rada, nie bagatelizuj problemów swojego dziecka. Dla twej latorośli zły komentarz pod zdjęciem jest podobną tragedią jak drożejący frank szwajcarski dla posiadaczy kredytu w tej walucie.

Edyta Cichocka

Edyta Cichocka

Pedagog. Ukończyła Uniwersytet Warmińsko – Mazurski na kierunku Pedagogika Ogólna, Pedagogika Szkolna z Przedsiębiorczością oraz licencjat z Mediacji Rodzinnej. Podczas...
Czytaj więcej

Skontaktuj się

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Rating*