Jak pies pomaga dzieciom z autyzmem?

Jak pies pomaga dzieciom z autyzmem?

Coraz częściej mówi się o wpływie zwierząt w terapii autyzmu. Dogoterapia to celowe działanie, które ma wzmocnić efekty terapii i rozwoju z udziałem wyszkolonego psa. Warto pamiętać, że ten wyszkolony pies powinien posiadać określone cechy. Najczęściej wykorzystuje się Labradory i Golden retrivery ze względu na swój społeczny charakter, przyjazne usposobienie i przewidywalność. Jednak każdy pies, który nie znajduje się na liście ras agresywnych, nie przeszedł traumy i jest zdrowy może przystąpić do szkolenia po wstępnych testach predyspozycji.

Dogoterapia może mieć charakter rekreacyjny, edukacyjny lub terapeutyczny.

Fot. Pixabay.com
                                                                           Fot. Pixabay.com

Do Fundacji, zajmujących się dogoterapią, dzwonią rodzice z zapytaniem, czy wolontariuszki pomogą wybrać psa dla dziecka z autyzmem. Najczęściej na spotkaniu nie spodziewają się tego, co mogą usłyszeć. Sam pies nie jest terapeutą. Nie można zrzucić na zwierzaka odpowiedzialności za proces zdrowienia i poprawę stanu dziecka.

Pies to nie terapeuta

Rodzice, którzy sami nie są przekonani do posiadania psa w domu, ale decydują się na ten krok ze względu na dziecko mogą wyrządzić krzywdę wszystkim domownikom. Wyobraźcie sobie, że pracując po 8 – 10 godzin, wracacie do domu po całym dniu, gdzie czeka stęskniony szczeniak, z którym trzeba się pobawić i posprzątać. Jak do tego dołożymy jeszcze dziecko, z którym mamy utrudnioną komunikację, to zyskujemy przepis na frustrację i złość.

Pies nie jest maskotką, nie jest cudotwórcą. Pies jest przyjacielem przebywanie z nim ma sprawiać radość właścicielom i samym pupilom. Dlatego terapię zostawmy terapeutom.

Co na to badania?

Szukając przykładów można natknąć się na pracę Laurel A. Redefer i Joan F. Goodman z Uniwersytetu w Pensylwanii w piśmie Journal of Autism and Developmental Disorders (Redefer i Goodman, 1989). Przeprowadzili oni badanie na próbie 12 dzieci (3 dziewczynek i 9 chłopców) w wieku od 5 do 10 lat, które uczęszczały do centrum dla dzieci autystycznych. Choć różniły się objawami, to wszystkie przejawiały znaczne zaburzenia rozwoju.

Po 27 sesjach z psem zaobserwowano zmiany w zachowaniach społecznych (przyłączanie się do zabaw terapeuty, inicjowanie zabawy np. podawanie terapeucie piłek do rzucania czy też naśladowanie go). Cechy psów, atrakcyjne dla zmysłów dziecka, i nowość terapii, zwiększały otwarcie dziecka na otoczenie, co terapeuta wykorzystywał i ukierunkowywał w zaplanowany sposób. Konieczny jest katalizator, czyli terapeuta, który kierunkuje i przekazuje sygnały dziecko – pies, dziecko – terapeuta.

Edyta Cichocka

Edyta Cichocka

Pedagog. Ukończyła Uniwersytet Warmińsko – Mazurski na kierunku Pedagogika Ogólna, Pedagogika Szkolna z Przedsiębiorczością oraz licencjat z Mediacji Rodzinnej. Podczas...
Czytaj więcej

Skontaktuj się

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Rating*