Najbardziej niezdrowe i kaloryczne przekąski. Czego nie kupować dzieciom?

Najbardziej niezdrowe i kaloryczne przekąski. Czego nie kupować dzieciom?
Fotolia

“Dział z żywnością dla dzieci” czy raczej „dział z artykułami chemicznymi”? Olej palmowy, emulgatory, barwniki, konserwanty, skrobia modyfikowana, regulator kwasowości, syrop glukozowo – fruktozowy, cukier, cukier i jeszcze trochę cukru. To tylko nieliczne nazwy składników produktów przeznaczonych „dla dzieci”.

Robiąc zakupy, często w biegu nieświadomi łapiemy do ręki jogurt owocowy, płatki śniadaniowe, soczek dla naszych dzieci. Nasz wzrok przykuwają napisy na opakowaniach poprawione grubą czcionką: „na dobry sen”, „na wspaniałą pracę jelit”, „witamina D’’, „dodatkowa porcja wapnia’’. Do tego jeszcze z opakowania uśmiecha się pluszowy miś, a my zadowoleni pędzimy do kasy, mając poczucie dobrze zrealizowanego zadania. A wystarczyłoby poświęcić kilka minut i przyjrzeć się zawartości naszych produktów, żeby zdać sobie sprawę, że nasze dziecko codziennie zjada pożądną dawkę chemii i pustych kalorii. Poniżej kilka takich najpopularniejszych „dziecięcych hitów”.

Nutella

Kupując Nutellę, mamy przed oczami reklamę z uśmiechniętą rodziną siedzącą przy stole. No i te orzechy, przecież to samo zdrowie! A jak jest naprawdę? Skład najpopularniejszego masła orzechowego to przede wszystkim około 30 proc. oleju palmowego – obecnie uznanego jako rakotwórczego, ponad 50 proc. cukru i 13 proc. orzechów. Uwielbiany przez dzieci element śniadania absolutnie nie jest to zdrowy ani pożywny dla nikogo, a już tym bardziej dla dzieci. Na szczęście w wielu sklepach możemy już dostać masła orzechowe bez dodatku oleju, soli i cukru, sporządzone w 100 proc. z samych orzechów.

Kubuś

Z etykiety macha do nas zachęcająco sympatyczny, słodki miś. A ten miś razem z przecierem i sokiem daje nam sporą dawkę regulatora kwasowości i syropu glukozowo – fruktozowego. Podobnie „Kubuś Water” – napój reklamowany jako woda, który tak naprawdę z wodą nie ma nic wspólnego i zawiera ok. 7 łyżeczek cukru, czyli tyle samo,co puszka coli.  A wystarczyłoby wybrać 100 proc. sok ze świeżo wyciśniętych owoców bez żadnych dodatków, żeby dostarczyć naszemu dziecku potężną dawkę witamin.

Jogurty i serki owocowe

Im więcej dodatków smakowych w jogurcie, tym dłuższa lista niebezpiecznych składników, takich jak: skrobia modyfikowana, cukier, syrop glukozowo – fruktozowy, barwniki i aromaty, owoce w proszku. Nie zajmie nam dużo więcej czasu dodanie do jogurtu naturalnego kilku truskawek, startej gruszki czy rodzynek, by stworzyć smaczny i zdrowy deser.

Płatki śniadaniowe

Kiedyś kojarzyły się z rodzinnym śniadaniem, szklanką mleka i długą listą witamin na opakowaniu, a tak naprawdę to nic innego jak śniadaniowy fast food. Skład większości płatków to cukier, cukier brązowy, olej palmowy, emulgator, regulator, kwasowości, syntetyczne witaminy niewiadomego pochodzenia. Na szczęście na rynku możemy już dostać płatki owsiane, żytnie, dmuchane ziarna zbóż, które w połączeniu z owocami bakaliami zagwarantują naszym dzieciom dawkę energii na cały dzień.

Przybywa dzieci z nadwagą

Napoje gazowane, chipsy, landrynki i wszelkie kolorowe cukierki naszpikowane barwnikami i chemią, dosładzane nektary i soki owocowe, parówki, mrożone pizze, zupki w proszku, produkty smażone na głębokim oleju… Tę toksyczną listę można by tworzyć bez końca, tak wiele produktów przeznaczonych dla naszych dzieci powoduje ich otyłość oraz późniejsze problemy zdrowotne. Co piąte dziecko w wieku szkolnym ma nadwagę. A ta, jeśli nieleczona, może łatwo przekształcić się w nadwagę. Otyłość niszczy zdrowie naszych dzieci, powoduje cukrzycę, choroby układu krążenia, nowotwory złośliwe, zaburzenia hormonalne a także zaburzenia psychiczne. Epidemia otyłości wśród dzieci wynika z niewystarczającej aktywności fizycznej, ale przede wszystkim ze złych nawyków żywieniowych.

Kreuj zdrowe nawyki dziecka

A nawyki tworzą się w domu już od pierwszych miesięcy życia dziecka. Chcąc wywołać uśmiech na twarzy malucha, poprawić jego humor, uciszyć płacz –  najłatwiej wyciągnąć z kieszeni lizaka, zamówić frytki z coca – colą w restauracji. W wielu domach już niemowlęciu podaje się herbatę z cukrem, bo przecież inna mu nie będzie smakować. A przecież wystarczy, że od najmłodszych lat pomoże się dziecku wykształcić zdrowe nawyki żywieniowe, by to zaprocentowało w całym jego późniejszym życiu.

Jeżeli od początku maluch będzie dostawał wodę niegazowaną do picia zamiast słodzonych napojów, wafla ryżowego zamiast drożdżówki czy suszone owoce zamiast chipsów, to naturalnym jego odruchem w późniejszych latach będzie sięgnięcie po jabłko zamiast po cukierka. Bądźmy świadomi i otwarci, czytajmy etykiety produktów, które kupujemy. Nie wybierajmy przetworzonej żywności, stosujmy zdrowe alternatywy i zamienniki (np. zamiast cukru wykorzystujmy banany, daktyle, miód, syrop z agawy, ksylitol). Pogłębiajmy swoją wiedzę na temat zdrowej żywności i walczmy o zdrowie naszych dzieci. Jesteśmy za nie odpowiedzialni.

Victoria Mazurek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Rating*