Jak rozwija się moralność u dzieci?

Jak rozwija się moralność u dzieci?

Moralność człowieka jest pojęciem dość obszernym, obejmuje zasady, którymi kierujemy się w życiu codziennym, normy, do których się dostosowujemy i uznajemy za słuszne oraz nasze indywidualne postawy i wartości ukształtowane w toku całego życia. Cały ten system przekonań kieruje naszym działaniem i wyznacza sposób, w jaki oceniamy nie tylko własne, ale też cudze zachowanie w kategoriach dobra i zła. Kategorie te mogą być zupełnie odmienne w różnych grupach społecznych i kulturowych. To właśnie zbiorowość, w której żyjemy ostatecznie wyznacza granice, których nie wolno przekraczać.

Rozwój moralności to złożony i długotrwały proces składający się z kilku etapów. Żeby w ogóle się rozpoczął dziecko musi najpierw pomyślnie dotrzeć do pewnego poziomu funkcjonowania, u podstawy którego leży rozwój poznawczy, czyli umysłowy. Szczególnie istotna jest umiejętność rozumowania przyczynowo-skutkowego. Nie mniej ważny jest rozwój społeczny i emocjonalny. Przemiana moralna stanowi tu swego rodzaju „wisienkę na torcie”.

  • W wieku ok. 2-3 lat dziecko uczy się przywilejów i obowiązków. Oczekuje się od niego coraz więcej. Musi nauczyć się kontrolować swoje reakcje i zaakceptować kontrolę rodziców. Utrata samokontroli wiąże się z ich dezaprobatą. Proste komunikaty typu „nie ładnie”, czy „niedobry” w połączeniu z odpowiednią mimiką twarzy i tonem głosu stanowią dla dziecka źródło nieprzyjemnych odczuć. Konsekwentnie powtarzane w odpowiedzi na niepożądane zachowanie stanowią prosty mechanizm warunkowania zachowania. Z czasem już podczas samej próby podjęcia działania, choćby zbliżonego do tego „złego” dziecko odczuwa lęk. W tym czasie zaczyna także nazywać i próbuje wyjaśniać reakcje emocjonalne własne i innych osób. Jest to więc swego rodzaju preludium do początkowej fazy dziecięcej moralności. Należy tu w swoich wychowawczych staraniach zachować złoty środek. W tym okresie rozpoczyna się swoista ocena siebie i najbliższego otoczenia. Przesadne zawstydzanie malucha może sprawić, że zacznie się on wycofywać z samodzielności. Z drugiej strony może całkiem uodpornić się na tę emocję, która co prawda w nadmiarze bywa destrukcyjna, lecz całkowity jej brak również nie wróży dobrze.

Kolejnym czynnikiem istotnym dla rozwoju moralnego naszych milusińskich jest znajomość reguł panujących w określonej grupie społecznej. Działanie zgodnie z przyjętymi w danej grupie wartościami i standardami przygotowuje dziecko do pełnienia nowych ról i obowiązków, co składa się na jego rozwój społeczny. Obowiązujące zasady, czy to ustalone przez rodziców, podczas zabawy z rówieśnikami, czy przez panią w przedszkolu spostrzegane są przez malucha jako prawa, których należy bezwzględnie przestrzegać niezależnie od kontekstu sytuacji.

  • Dla 3-4 latka, podobnie jak ma to miejsce u młodszych dzieci na pierwszym planie znajdują się same skutki działania. Im bardziej dostrzegalny i drastyczny jest efekt, tym większe robi na nim wrażenie, a więc i ocena moralna takiego czynu jest silniejsza. Intencja sprawcy natomiast pozostaje tu wciąż bez znaczenia, dlatego bardziej „niegrzeczny” w ocenie będzie kolega, który nieumyślnie przewrócił się na stolik, ale potłukł przy tym osiem szklanek, niż chłopiec, który celowo i w wyniku złości potłukł tylko jedną. Na tym etapie dziecko jest w stanie przewidzieć nieprzyjemne skutki złamania zasady w postaci kary, ale nie potrafi jeszcze spojrzeć na problem z innej perspektywy. Nie ma tu jeszcze „odcieni szarości”, jest tylko „czarne albo białe”. Charakterystyczna dla tego wieku jest również „bolesna szczerość”. Dziecko bez wahania poinformuje nas o kilku dodatkowych kilogramach, których przybyło nam po sezonie zimowym, albo bez skrępowania opowie w przedszkolu rodzinną anegdotę, której rodzice woleliby nie ujawniać, bo przecież nie wolno kłamać.
  • 4-5 latki stają się coraz bardziej aktywne i twórcze. Częściej zachowują się w pewien sposób, żeby dostać nagrodę, niż żeby uniknąć kary. Nagradzające pochwały rodziców wzmacniają więc oczekiwane zachowania. Dzieci w tym wieku formułują ocenę tego, co dobre na podstawie osobistych korzyści. Charakterystycznym w tym stadium jest „zrobię coś dla ciebie, jeśli ty coś zrobisz dla mnie”. Rolą rodzica powinno być z jednej strony wyznaczanie jasnych granic – co wolno – czego nie wolno, a z drugiej wspieranie twórczej inicjatywy dziecka. Warto też zwracać uwagę na istotę intencji działania, nie samego skutku i tłumaczyć dlaczego ktoś zachował się w taki, a nie inny sposób.
  • W wieku szkolnym, powiedzmy od 6 roku życia dziecko zaczyna postrzegać zachowanie jako moralnie słuszne, kiedy sprawia radość najbliższemu otoczeniu, przy czym punktem odniesienia jest głównie rodzina. Dopiero później ważniejsze staje się zdanie rówieśników.
  • W wieku ok. 8-11 lat potrafi ocenić sytuację z punktu widzenia drugiej osoby i jest w stanie okłamać koleżankę, że ładnie jej w nowej fryzurze, żeby nie było jej przykro. Do około 13 roku życia młody dorastający człowiek funkcjonuje na zasadzie przestrzegania reguł grupy, z którą się identyfikuje w celu wzmacniania więzi i zaspokojenia potrzeby przynależności.

W kolejnej fazie najważniejsze staje jest dobro ogółu. Najistotniejsze w ocenie czynu moralnego są ogólne zasady panujące w społeczeństwie, ale uznawane we własnym mniemaniu za słuszne. Nawet jeśli człowiek na tym etapie rozwoju postąpi niewłaściwie, to ma pełną świadomość swojego błędu i potrafi przeprowadzić rachunek sumienia. To stadium nazywane jest moralnością autonomiczną i stanowi połączenie własnych zasad ukształtowanych w toku całego życia oraz uniwersalnych zasad etycznych. Nie wszyscy jednak nastolatkowie, a nawet dorośli dochodzą do tego poziomu.

Przytoczone okresy rozwoju moralnego dziecka stanowią miarę orientacyjną. Każdy mały człowiek to indywidualna jednostka i może rozwijać się w swoim własnym tempie, a więc niewielkie odstępstwa od podanych widełek czasowych uchodzą za normę rozwojową. Należy jednak pamiętać, że przejście przez cały cykl uwarunkowany jest pomyślną przeprawą przez następujące po sobie kolejno stadia. Ważna jest świadomość tego, w jaki sposób dziecko nabywa nowe umiejętności i kształtuje swój światopogląd.

Rodzic jako wzór do naśladowania powinien uosabiać przykład pożądanego zachowania. Trudno dzisiaj znaleźć czas na refleksję. W codziennej gonitwie ograniczamy się często do prostych komend i komunikatów. Zwróćmy jednak uwagę na ważność uzasadnień w wychowaniu dziecka. Nie wystarczy powiedzieć, że czegoś nie wolno, albo tak trzeba. Jeśli zależy nam na pełnym i świadomym rozwoju moralnym naszych pociech pamiętajmy o tym, żeby cierpliwie tłumaczyć i ubierać argumenty w emocje i uczucia, a być może świat stanie się lepszym miejscem.

Autor: Kamila Zaremba, psycholog i logopeda pracujący w Centrum Zdrowia Dziecka PEGAZ.

Redakcja Klub Rodzica

Redakcja Klub Rodzica

Klub Rodzica to serwis, który powstał z myślą o rodzicach dzieci w wieku niemowlęcym, przedszkolnym i szkolnym. Grono ekspertów, które...
Czytaj więcej

Skontaktuj się

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Rating*