Jakie są konsekwencje i jak oduczyć dziecko siadania w literę „W”?

„Moje dziecko siada jak żabka…” Czy w Twoim przypadku również padło takie stwierdzenie? Rodzicu, chciałbyś dowiedzieć się czym jest siad „W” oraz jak go korygować? Koniecznie przeczytaj nasz artykuł!

Czym jest siad „W”?
Jest to termin opisujący najczęstszą pozycję siedzącą u dzieci. Rozpoznać można ją poprzez widoczne ułożenie nóżek dziecka w literę „W” jeżeli spojrzymy na dziecko z lotu ptaka. W takiej pozycji mamy ugięte kolanka, stawy biodrowe i zrotowanie bioder do wewnątrz, jak również można zaobserwować wzmożone koślawienie stawów skokowych. Typowy siad „W” można zaobserwować w momentach zabawy na podłodze. Należy jednak zwrócić uwagę na siad prosty z rotacją nóżek do środka, przy którym wewnętrzne krawędzie stóp są zbliżone do podłoża, tutaj również występuje nienaturalne zgięcie i wykoślawienie kolan. Podobny siad z rotacją bioder i wygięciem kolan możemy zaobserwować podczas siadu na krześle z „zawiniętymi” stopami za nóżki krzesła.

Dlaczego dzieci siadają w ten sposób?
Taki siad zwiększa u dzieci płaszczyznę podparcia na podłodze dzięki czemu łatwiej utrzymać równowagę podczas zabawy bez jakiegokolwiek wysiłku. Tendencję do takiej pozycji możemy zaobserwować u dzieci ze słabą stabilizacją posturalną ciała, przy czym obserwujemy osłabione napięcie mięśni brzuszka i wzmożone w obrębie pleców. Inną grupą podatną do wykorzystywania tego siadu są dzieci z zaburzeniami równowagi i hypermobilnością stawów.

Czy powinniśmy się martwić i jakie są skutki?
Na początku musimy zwrócić uwagę, że taki siad nie zawsze jest zły. Jeżeli taki siad pojawia się na chwilę i dziecko często zmienia pozycję na inne podczas zabawy nie należy się martwić. Czasami małe dzieci w taki sposób przechodzą z pozycji czworaczej do siadu po czym przenoszą nóżki przed siebie.
Problemy pojawiają się w momencie, kiedy dziecko spędza większość czasu w danej pozycji i niechętnie siada w inny sposób, bądź w momencie skorygowania po chwili dziecko instynktownie powraca do siadu „W”. Jeżeli dziecko dość często przesiaduje w takiej pozycji nadmiernie rotuje nogi do środka, co dodatkowo może przenosić się na niewłaściwy chód „gołębi”. Ogranicza ona rotację tułowia podczas zabawy i sięgania po wszelkiego rodzaju zabawki. Niewłaściwe jest również ułożenie miednicy, która rzutuje na cały kręgosłup i barki, co prowadzi do garbienia się i w przyszłości predyspozycji do powstania skoliozy. Pierwszym objawem nadmiernego przebywania w takiej pozycji jest nadmierne wykoślawienie kolan i stawów skokowych dziecka. Dodatkowo podczas takiego siadu dziecko niewłaściwie stymuluje stopy i zaburza ich prawidłowe obciążanie podczas chodu.

Jak walczyć z siadem „W”?
Jedynym właściwym i skutecznym sposobem walki z siadem „W” jest stała kontrola dziecka i korekcja jego postawy. Podstawową zasadą, którą powinniśmy zastosować to rozmowa wśród rodziny, aby wszyscy zwracali na to uwagę i korygowali postawę dziecka za każdym razem, kiedy dostrzeże niepożądaną przez nas pozycję. Pamiętajmy, że siad „W” jest w dużym stopniu pozycją nawykową i dzieci siadają tak z przyzwyczajenia i wygody. Musimy więc ustalić w domu, że każda osoba pilnuje dziecka i zwraca uwagę w taki sam sposób np.: „nóżki na kokardkę”, „nóżki przed siebie”, bądź „usiądź ładnie”.

Zachęcajmy dziecko do różnych pozycji podczas zabawy. Możemy wykorzystać różnorodne sposoby siadania: po turecku, siad z nóżkami przed sobą, bądź siad rozkroczny. Im więcej pozycji, tym więcej ćwiczeń na kręgosłup oraz dla równowagi dziecka, jak również więcej możliwości zabawy.